19 Oct

Wystawa Ryszarda Grzyba „Wielcy niewidzialni” w galerii Arttrakt

by Alicja Klimczak-Dobrzaniecka

 

Wystawa Ryszarda Grzyba „Wielcy niewidzialni” w galerii Arttrakt uruchamia zbyt rzadko zaspokajane poczucie wizualnej przyjemności – oglądania dobrego i atrakcyjnego malarstwa na tle prostych ścian whitecube’owej galerii. Klasyka polskiej sztuki lat 80. w wydaniu dla miłośników i kolekcjonerów nie jest niczym złym. Ba, przypomina nam jak wielką pustynią jest Wrocław, jeżeli chodzi o prywatną gałąź rynku artystycznego, która przecież mogłaby serwować równie dobry program jak instytucje publiczne. A tak jest w tym przypadku.

W aktualnym malarstwie Grzyba wyraźnie widoczne są jego korzenie artystyczne i logika estetyczna. Pełne emocji i kolorystycznych napięć realizacje każą w pierwszej chwili myśleć o ludowych czy prastarych kulturowo źródłach. Wizerunki i ornamenty obecne na płótnach są jak maski czy totemy bóstw, uproszczone, syntetyczne, a jednocześnie mocno nasycone pierwotną, naturalną energią. „Wielcy niewidzialni” są duchami, opiekunami twórców. Odwołania do sił ponadnaturalnych, wpływających na artystów żyjących w połączeniu z wibrującą wizualnością obrazów każą myśleć o nadchodzącym święcie zmarłych, ale na meksykańską modłę: nie ma tu miejsca na słowiański lament, jest przepływ energii, dzikie tańce, kontynuacja idei i radość z tworzenia.

Realizacje są połączeniem mistycyzmu oraz ekspresjonistycznych wyborów formalnych, reprezentowanych przede wszystkim przez zestawienie mocnych kolorów ze śmiałymi pociągnięciami pędzla i wyrazistym rysunkiem. Wszak artysta jest ikoną nowej ekspresji, a jego korzenie sięgają niespokojnej przedtransformacyjnej dekady, kiedy to dualizm w wyborze drogi twórczej (kroczenie wraz z systemem lub zejście do solidarnościowo-kościelnego podziemia) został przełamany trzecią ścieżką, czyli realizacją sztuki, będącą wizualnym zaprzeczeniem i kontestacją wszechobecnej szarzyzny - faktycznej, mentalnej i politycznej.

W XXI wieku twórca jest wciąż malarzem wykrzykującym wizualnie swoje fascynacje i poszukiwania, ale również nieprzerwanie tworzącym poezję. W tym artystyczno-galeryjnym geście (jakim niewątpliwie jest prezentacja) można doszukiwać się symbolicznego powrotu do Wrocławia, wszak tutaj Grzyb rozpoczął studia artystyczne w 1976 roku, by następnie przenieść się do Warszawy. To oczywiście wrocławskocentryczna, nieco naiwna  optyka. Niemniej jednak warto pamiętać o korzeniach; wszak one dały początek drodze artysty.

 

Alicja Klimczak-Dobrzaniecka

 

 

Ryszard Grzyb, Wielcy Niewidzialni

08.10.2021-08.11.2021

Galeria Arttrakt, ul.Ofiar Oświęcimskich 1/1, Wrocław

kuratorka: Ida Smakosz-Hankiewicz

 

Ryszard Grzyb,Wielcy niewidzialni. Skowyt, 2020, akryl na płótnie, 150x200cm

 

 

Ryszard Grzyb, Wzywam was abyście się sami zbawili. Powiedział Genet, 2020, akryl na płótnie, 140x180cm

 

 

Ryszard Grzyb, Wielcy niewidzialni. Spojrzenie, 2019, akryl na płótnie, 140x180cm

 

 

Ryszard Grzyb, Wielcy Niewidzialni - wieczny powrót, 2019, akryl na płótnie, 150x200cm

 

 

Ryszard Grzyb, Przed zaklęciem bez radości bądź, 2020, akryl na płótnie, 180x140cm