04 May

Tempo inedito/ Niepublikowany czas - w rzymskiej Galerii Fidia

by Jan Kozaczuk

 

Marco Angelini, w dniu wernisażu po raz pierwszy zaprezentuje swoje dotychczas niepublikowane dzieła podczas indywidualnej wystawy pt. ,,Tempo inedito" 11-tego maja 2021 r., o godz. 16.00 w Galerii Fidia w Rzymie. Opiekę kuratorską nad wystawą objęła Roberta Melasecca. Artysta pokaże zbiór dzieł powstałych w latach 2015-2019.

„To niezwykle interesujący czas. Porzucamy wartości tradycji, ale nie cieszymy się jeszcze możliwościami, jakie daje nam nieuchronna przyszłość, w której dominuje technologia. Ten okres pośredni to czas zawieszenia, pełen sensu, bo bogactwo tradycji mamy za sobą, a przed nami to, co potrafi technologia. Technika jest najbardziej rygorystycznym sposobem, w jaki może się przejawiać zaprzeczenie przeznaczenia; jednak konieczne jest przejście przez tę negację, zanim narody przemówią językiem przeznaczenia”[1]. (Emanuele Severino)


To niezwykle ciekawy czas, czas zawieszenia, w którym wciąż nie zdajemy sobie sprawy z tego, kim w pełni i absolutnie jesteśmy. Pojawienie się przeznaczenia, jak potwierdza Emanuele Severino jest ruchem, który nie jest nadzieją, ale pewnością, podczas gdy my nadal dyskutujemy o interpretacji rzeczywistości i naszej woli, gdzie rzeczywistość mogłaby coś znaczyć.

,,Niepublikowany czas", pochodzi od łacińskiego inedĭtu (m). Termin złożony z ĭn i edĭtus, edĕre- wydany, opublikowany, a zatem niepublikowany. Jest to czas nieznany, czas zaprzeczenia przeznaczenia, przez który nieuchronnie musimy przejść, aby następnie dojść do prawdy o wszystkim. Czas w którym pojawiają się uprzywilejowane punkty, z których wydaje się, że dostrzegamy projekt, perspektywę[2], wizję lub miriady wizji, które są zawsze takie same i zawsze różne, które wyobrażamy sobie i budujemy dzień po dniu, chwila po chwili.

Jako „żebracy” poruszamy się po krajobrazach naszej egzystencji, czasami bez narzędzi, lub bez znajomości kategorii, ale wciąż podążamy za obrazami i doświadczeniami, które zaprzeczają percepcji, że wszystko rodzi się z niczego i zmierza w kierunku niczego lub że całkowicie czas teraźniejszy nie zawiera przeszłości i przyszłości. Żyjemy w bezprecedensowym czasie, który wydaje się nie pozwalać na ciągłość pamięci, a wraz z nią definiowanie tożsamości osobistej i zbiorowej, ponieważ zamiast tego, jak stwierdza Locke, tożsamość każdej jednostki jest psychologiczną i moralną godnością, która pochodzi ze świadomej pamięci o przeszłości. Poprzez szczególną perspektywę z zakątka świata, do którego należymy[3], definiujemy małe jej części i fragmenty, które nie są nieruchome lub zmienne, ale ucieleśniają się w postaci wielorakich możliwości i punktowo odsłaniają terytoria ego na świecie, rozszerzone miejsca projekcji duszy.

W tym procesie posługując się ograniczeniami, zestawieniami i agregacjami, Marco Angelini konstruuje system przejść tożsamości i krajobrazów, które są przekształcane w materię i cechy za pomocą języka, który dąży do pozornego wewnętrznego porządku. To krajobrazy, które zawierają widoki i ujawniają się, gdy się przez nie przechodzi. Ożywiają procesy zdeterminowane czasem i ruchem, w stanie nieustannej transformacji. Są to pejzaże objawienia, w których zawsze lub tylko na chwilę każdy może rozpocząć ścieżkę identyfikacji, prowadzącą do bezmierności poza własną istotą jako jednostki, lądując na stromym i niespotykanym dotąd brzegu. Są to przestrzenie, które się poruszają, zmieniają, ewoluują, przeformowywują się nawiązując do świata, w którym żyjemy, w którym ich doświadczamy i z nich korzystamy. Widoczne są w różnych momentach zakorzenionych w pamięci, w tym, co Giovanni Greco określa jako skarbonkę ducha[4].

W trzech głównych pracach ,,Untitled" (Bez tytułu), ,,Diade"(Diada) i ,,Dichotomia in giallo"(Dychotomia na żółto) artysta nie aktywuje biernej pamięci, ale poprzez narzędzie podobne do testu Rorschacha wydobywa taką pamięć, która konstruuje, selekcjonuje, przekształca i otwiera ciągłość przyszłości[5], każdy obraz wyzwala w ten sposób zestaw różnych wspomnień semantycznych, epizodycznych, wizualnych, proceduralnych, werbalnych i autobiograficznych, co czyni nią pamięcią ucieleśnioną[6]; wyznacza przestrzenne i czasowe punkty odniesienia, które pozwalają porównywać wspomnienia, generować zbiorową pamięć i tożsamość. Staje się taka w oparciu o przeżyte i zapamiętane doświadczenie.

Wyłaniające się z wyszukanych przemian geograficznych dopełnionych kształtem, średniej wielkości dzieła na wystawie, prowadzą do skrupulatnego poszukiwania wielorakich odrębnych znaczeń, zapośredniczonych przez osobistą reprezentację siebie oraz do możliwości zatrzymania się i trwania na poprzecznych odległościach lub wchodzenia na równoczesne powierzchnie, w nieokreślonych miejscach przynależności, które alternatywnie posiadają esencję lekkości, szybkości, dokładności, widzialności, wielości[7].

W serii prac z cyklu „Socks/Skarpetki", w ramach procesu oznaczania i konstruowania map czasów i wspomnień, artystka bada zabawną lekkość przedmiotów, kolorów i znaków poprzez ramy fragmentów wspomnień: gadżet linii lotniczej „calzino(skarpeta)” staje się w ten sposób aktywatorem spontanicznych i nieprzewidywalnych, mnemonicznych krajobrazów, który łączy nieobecne pokoje naszego dzieciństwa z obecnością nasyconą teraźniejszością. Angelini projektuje otwarty, nieciągły system i oferuje nam możliwość: w jednej chwili, przeżycia i połączenia wszystkich naszych czasów - przeszłości, teraźniejszości i przyszłości - poprzez refleksję, która przekształca czas ilościowy w czas jakościowy[8].

Na tym etapie naszej podróży możemy się tylko uśmiechnąć, gdy nagle zdajemy sobie sprawę, że weszliśmy do „wehikułu czasu”, który działa w ponadczasowy sposób i zaczyna się od tego podwójnego spojrzenia, które sprawiło, że Leopardi zaśpiewał w Operette Morali: „Czym byliśmy ? / Co to był za gorzki punkt / Co za nazwa życia? / Jakie tajemne i zdumiewające / Dzisiaj jest życie w naszych myślach i takie / Co żyje na myśl / Pojawia się nieznana śmierć[9].

Kuratorski tekst: Roberta Melasecca

Przełożył: Jan Kozaczuk


Marco Angelini, urodził się w Rzymie w 1971 roku. Mieszka i pracuje w dwóch miastach – Rzymie i Warszawie.

Marco Angelini w swoich pracach bada metropolię jako zjawisko społeczne ulegające nieustannym procesom transformacji. Miasto stanowi dla niego scenerię, w której nieuświadomione pragnienia współistnieją z nowymi możliwościami, jakie daje rozwój technologii. Staje się tym samym ośrodkiem, a jednocześnie idealnym siedliskiem wszelkich ludzkich paradoksów i sprzeczności. Artysta używając w swoich pracach surowców pochodzących z recyklingu, pozornie niepotrzebnych przedmiotów, a także farby, rozmaitych pigmentów i klejów sprawia, że płaszczyzna malarska przeistacza się w miejsce spotkania form i materii, a także znaków oraz znaczeń. Angelini – daleki od krytyki i ideologizowania – mocno wierzy w to, że sztuka ma do odegrania ważną rolę społeczną: ma przywrócić widzialność rzeczom, zwracać uwagę i w ten sposób tworzyć nowe możliwości współdzielenia, porozumienia i zadawania pytań. Kolejne etapy poszukiwań artystycznych Angeliniego skupiają się na podwójności materii, zagadnieniu pamięci, relacji między materią a czynnikami, które ją zaburzają, a więc czasem, przestrzenią, miastem, Człowiekiem.

Sztuka Angeliniego cieszy się zainteresowaniem wielu kolekcjonerów, a jedno z jego dzieł należy do prestiżowej kolekcji prywatnej Fondazione Roma (Palazzo Sciarra). Od 2006 roku artysta zrealizował kilkanaście wystaw indywidualnych w wielu miastach Europy (w Rzymie, Mediolanie, Warszawie, Londynie i Bratysławie). Wziął udział w licznych wystawach zbiorowych zarówno w instytucjach publicznych, jak i w prywatnych galeriach, mi.in. w Nowym Jorku, Waszyngtonie, Tel Awiwie, Warszawie, Zamościu, Szczecinie, Monachium, Essen, Londynie, Brukseli i Rzymie.

Wśród najważniejszych wystaw Angeliniego na uwagę zasługuje udział w 54. Biennale w Wenecji w 2011 roku (Pawilon Italia nel mondo) dzięki wsparciu Włoskiego Instytutu Kultury w Warszawie, wystawa indywidualna w Museo Carlo Bilotti w Rzymie w roku 2015, udział w 11. Międzynarodowym Festiwalu Sztuki Wizualnej inSPIRACJE / Oksydan w Szczecinie w 2016 roku, instalacja Solchi Urbani (Bruzdy Miejskie) w muzeum sztuki nowoczesnej i współczesnej Museion w Bolzano (Passage di Museion) w roku 2017, wystawa indywidualna w Museo Laboratorio di Arte Contemporanea na rzymskim Uniwersytecie La Sapienza w marcu 2018 roku, wystawa indywidualna Pamięć form w listopadzie 2019 w muzeum Bastion 23 – Palais des Raïs w Algierze z okazji 15. edycji Giornata del Contemporaneo zorganizowanej przez Ambasadę Włoch oraz Włoski Instytut Kultury w Algierze, we współpracy z Ministerstwem Kultury. Artysta współpracuje również z galerią Novus Art Gallery w Abu Dhabi.




2021-Galeria Fidia- Rzym
2021-Galeria Elektor-Warszawa

 

Tempo inedito/ Niepublikowany czas 

Artysta: Marco Angelini
Tytuł wystawy: Tempo inedito
Kurator : Roberta Melasecca

Wernisaż: 11 maja 2021, godz.16.00

Wystawa potrwa: od 12 do 29 maja 2021
Godziny otwarcia galerii:
od poniedziałku do wtorku 10-13 | 16-19.30 – sobota 10-13


Galeria Fidia
Via Angelo Brunetti 49 – Rzym
tel  063612051
This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it.
www.artefidia.com

Roberta Melasecca
Kurator & biuro prasowe
3494945612
This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it.

www.interno14next.it

 



[1] #SOUL, Emanuele Severino gość Moniki Mondo, Tv2000, 2019.

[2] I. Calvino, Lezioni americane. Sei proposte per il prossimo millennio, Mondadori, Mediolan, 2017 przedruk.

[3] C. Rovelli, L’ordine del tempo, Adelphi, Miediolan, 2017.

[4] G. Greco, A proposito della memoria storica, in “Bibliomanie.it”, n. 19, 2009.

[5] G. Greco, A proposito della memoria storica, in “Bibliomanie.it”, n. 19, 2009.

[6] M. A. Brandimonte, Psicologia della memoria, Carocci, Rzym, 2004.

[7] I. Calvino, Lezioni americane. Sei proposte per il prossimo millennio, Mondadori, Mediolan, 2017 przedruk.

[8] R. Bodei, in Lectio magistralis “I paradossi del tempo”, Olimpiadi di Filosofia/ Igrzyska Olimpijskie Filozofii 2016.

[9] G. Leopardi, Il coro dei morti, dal Dialogo tra Federico Ruysch e le sue Mummie, Operette Morali.“