02 Sty

PromienioTwórczość Caroliny Khouri i Wojciecha Antoniego Sobczyńskiego

by Weronika Przymorska

 

Nierówności społeczne, przeludnienie, degradacja środowiska oraz dysproporcje w rozwoju gospodarczym – to tylko kilka z największych problemów współczesnego świata. Jednym z nich są także masowe migracje. Emigracja niesie ze sobą różne skutki, zarówno pozytywne takie jak polepszenie statusu materialnego, wymiana kulturowa, jak i negatywne – załamanie modelu rodziny i tęsknota za krajem. Migracje mają również niezaprzeczalny wpływ na rozwój życia kulturalnego.

Jednym z ważnych zjawisk w dziejach polskiej kultury artystycznej jest właśnie polska sztuka powstała poza granicami kraju po 1939 roku. To niezwykle ciekawe zjawisko nie jest jednak brane pod uwagę w publikacjach opisujących historię sztuki polskiej XX wieku. Powoduje to ograniczenie obrazu polskiej sztuki do twórców działających jedynie w kraju. A jednak dorobek polskich twórców na emigracji  jest niezwykle bogaty i w takim samym stopniu tworzy historię sztuki polskiej co działania podejmowane przez artystów na terenie Polski. Próbę przywrócenia polskich artystów na emigracji do rodzimej historii sztuki podejmuje zainaugurowany niedawno w toruńskim Centrum Sztuki Współczesnej Znaki Czasu cykl wystaw Sztuka w poczekalni. Pierwsza wystawa z tego cyklu nosi tytuł PromienioTwórczość i stanowi przegląd osiągnięć malarskich i rzeźbiarskich Caroliny Khouri i Wojciecha Antoniego Sobczyńskiego. Kuratorami wystawy są prof. dr. hab. Jan Wiktor Sienkiewicz i Mateusz Kozieradzki. Prezentacja twórczości artystów trwała od 8 września do 22 października 2017 roku.

Carolina Khouri oraz Wojciech Antoni Sobczyński na co dzień mieszkają w Londynie. Jako pierwszy, pod koniec lat 60 XX wieku, do Wielkiej Brytanii wyemigrował Sobczyński. Khouri jest natomiast emigrantką XXI wieku. Artyści od lat dzielą ze sobą nie tylko przestrzeń pracowni, ale również przestrzeń życiową. Tytułowa PromienioTwórczość odnosi się do  przenikania oraz wzajemnego oddziaływania widocznego zarówno w ich indywidualnych, jak i kolektywnie tworzonych pracach. Wspólne życie oraz twórczość są dla artystów nieustającym poszukiwaniem oraz dążeniem do harmonii pomiędzy ich ideami. Khouri i Sobczyński mimo odrębnych postaw twórczych oraz poszanowania dla wolności i indywidualności starają się ukazać jak ważne jest dla nich współistnienie. PromienioTwórczość jest dla artystów także synonimem pozostania w łączności z otaczającym nas światem, który jest źródłem niegasnącej inspiracji. Wystawa w Centum Sztuki Współczesnej Znaki Czasu stanowi pierwszy w Polsce przegląd twórczości Caroliny Khouri oraz Wojciecha Antoniego Sobczyńskiego. Wcześniej ich prace eksponowane były na wspólnych wystawach artystów z londyńskiego kolektywu Page 6, którego Khouri oraz Sobczyński są członkami.

Carolina Khouri to artystka o libańsko-polskim pochodzeniu. Jest absolwentką filologii polskiej Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Ukończyła również projektowanie wnętrz i przestrzeni w LCC – The University of the Arts London. Pracuje także jako kuratorka oraz organizatorka wydarzeń artystycznych. Od 2012 roku zajmuje stanowisko dyrektora Haringey Arts CIC w jednej z postindustrialnych dzielnic Londynu. Należy do grup artystycznych Page 6 oraz The Magma Group. Khouri jest jedną z reprezentantek emigracyjnej fali polskich artystów, którzy przybyli do Londynu po dołączeniu Polski do Unii Europejskiej. Główną podejmowaną przez artystkę dyscypliną artystyczną jest malarstwo. Przez lata artystka poszukiwała odpowiedniej dla siebie formy wyrazu. Odnalazła ją ostatecznie w nurcie abstrakcji postmalarskiej.

Wojciech Antoni Sobczyński ukończył Wydział Rzeźby na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, pod kierunkiem profesora Jacka Pugeta. Dzięki Stypendium Barbary Robertson kontynuował studia artystyczne w City and Guids of London, Arts School oraz w Slade School of Art – University Collage London. Do Wielkiej Brytanii wyemigrował w 1968 roku. Należy do pokolenia artystów emigrantów, którzy w swojej sztuce świadomie kontynuowali powojenny, akademicki warsztat jednocześnie utrzymując swoją niezależność. W swojej twórczości w indywidualny sposób łączy rzeźbę z malarstwem. Jest także założycielem grupy artystycznej Page 6. W swoim dorobku artystycznym ma już wiele wystaw zbiorowych oraz indywidualnych. Jego prace znajdują się również w wielu prywatnych kolekcjach między innymi w Wielkiej Brytanii, Francji, Włoszech, Japonii, Polsce oraz USA.

Ekspozycja wystawy PromienioTwórczość została zaaranżowana na parterze Centrum Sztuki Współczesnej Znaki Czasu. Sale wystawową mijają wszyscy udający się w kierunku Kina Centrum. Przed salą ustawiono rząd kanap. Zapewne zabieg ten miał na uwadze względy praktyczne, jednak możemy odebrać wrażenie, że jest to swojego rodzaju nawiązanie do tytułu cyklu Sztuka w poczekalni. Na wystawie PromienioTwórczość Wojciech Antoni Sobczyński zaprezentował głównie rzeźby, trójwymiarowe obiekty ścienne oraz prace powstałą specjalnie dla Centrum Sztuki Współczesnej. Prezentowane dzieła pochodzą z najnowszego okresu w twórczości artysty. Carolina Khouri zaprezentowała obrazy z serii Pejzaż mojego umysłu, która została zainaugurowana w roku 2011 i trwa do dziś. Są to abstrakcje dużych rozmiarów o zdecydowanych, wyrazistych barwach.

Sala wystawy ma plan na rzucie kwadratu. Po środku, w diagonalnej linii umieszczona została wolno stojąca ścianka. Oświetlenie w całym pomieszczeniu jest przytłumione a z szarości ścian wydobywają się wszystkie barwy dzieł Khouri i Sobczyńskiego. Wchodząc do sali widzimy pierwszą z prac. Jest to jedyne wspólnie stworzone przez artystów dzieło na tej wystawie. Nosi ono nazwę PromienioTwórczość i zostało stworzone specjalnie na wystawę w toruńskim Centrum Sztuki Współczesnej. Rzeźba została wykonana z użyciem drewna, gipsu, kawałków tkanin, farb oraz metalowych listew. Jej centralny punkt stanowią dwie metalowe obręcze. PromienioTwórczość ustawiona została na cokole pod diagonalną ścianą w centrum sali. Nie jest jednak dostawiona do ściany, zostawiono dookoła niej przestrzeń, która zachęca widza do obejrzenia dzieła ze wszystkich stron. Zabieg ten pozwala docenić dwie odmienne strony rzeźby. W tej, którą widzimy wchodząc na ekspozycje dominuje czerwień, druga natomiast utrzymana w błękicie zdaje się być nieco spokojniejsza. Ciekawym zabiegiem, który został wykorzystany przy projektowaniu ekspozycji było zastosowanie lustrzanej tafli jako podstawy dla rzeźby. Odbicie obiektu w lustrze staje się niejako jego przedłużeniem. Warto również zwrócić uwagę na światło, które zastosowano aby wydobyć walory rzeźby. Sprawia ono, że eksponat rzuca na ścianę niezwykle ciekawy cień, który staje się dopełnieniem aury PromienioTwórczości. Gdy już odwrócimy się od pierwszego dzieła, które przykuło nasz wzrok zauważamy pozostałe prace i kontynuujemy zwiedzanie. Po lewej stronie od wejścia, na ścianie umieszczono etykietaż do dzieł znajdujących się na południowej ścianie. Zabieg ten pozwolił pozostawić dzieła same sobie, bez standardowych podpisów pod nimi, dając tym samym przestrzeń do wypowiedzi malarskim i rzeźbiarskim abstrakcjom. Południowa ściana wystawy prawie w całości poświęcona została twórczości Wojciecha Antoniego Sobczyńskiego. Sześć prac zaprezentowanych zostało na ścianie, dwie z nich o cechach bardziej przestrzennych wyeksponowano na odrębnych cokołach ustawionych jednak na tyle blisko ściany aby mogły korespondować z umieszczonymi tam pracami. Prezentowane dzieła to Poprzeczka, Fantazja chromatyczna, Strzępy dla Tora, Skok wzwyż, Obraz podwójny, Całun, Inwersja i Zawieszone słowa. Tytuły prac są raczej sugestywne, gdyż prace pozbawione są jakichkolwiek form przedstawieniowych. Wszystkie obiekty łączą użyte przez Wojciecha Antoniego Sobczyńskiego materiały, głównie tkaniny, farby oraz elementy konstrukcyjne. Zauważalne jest także powielanie odcieni błękitu i zieleni. Sprawia to, że całość prezentowanych w tym miejscu prac współgra ze sobą a każda z nich ma takie same szanse na zaistnienie w przestrzeni. Uwagę niewątpliwie przyciąga jednak umieszczony centralnie Obraz podwójny. Nie jest to jednak obraz w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. Podobnie jak pozostałe dzieła balansuje on na granicy obrazu i rzeźby, nie jest do końca pełną formą przestrzenną, ale zdecydowanie nie jest też jednowymiarowym polem obrazu. W pracy wyraźnie widoczny jest podział na dwie odrębne przestrzenie. Pierwsza z nich, górna, jest w rzeczywistości widocznym stelażem całej pracy wykonanym z drewnianych listewek pokrytych wyrazistymi barwami, przez które artysta przewiesił podłużne strzępy tkaniny. Dolną część stanowi abstrakcja namalowana na płótnie. Dominuje w niej czerń tła oraz błękit plamy barwnej. Dwie rzeźby umieszczone na cokołach to przestrzenne konstrukcje małych rozmiarów, wykonane z metalowych drucików przeplatanych na rozmaite sposoby strzępkami malowanych tkanin. Zachodnia część wystawy prawie w całości poświęcona została prezentacji dorobku artystycznego Caroliny Khouri. Na ścianie wyeksponowano pokaźnych rozmiarów abstrakcje malarskie artystki. Abstrakcja w błękicie nr. 13 została zestawiona z Abstrakcją w błękicie nr. 14 tworząc tym samym swojego rodzaju dyptyk. Tytułowy błękit artystka wydobyła i wzmocniła pokrywając powierzchnie prac żywicą. Barwa stała się niezwykle nasycona a połyskująca, gładka powierzchnia zdaje się hipnotyzować widza. Po prawej stronie wyeksponowano kolejne dwie znacznie większych rozmiarów prace Khouri. Jest to Abstrakcja w czerwieni nr. 5 oraz Abstrakcja w błękicie nr. 4. Dzieła przywołują na myśl rozwinięte na ścianie chorągwie. Zostały bowiem namalowane na czerwonym i niebieskim płótnie, bez użycia blejtramu. Rezygnacja z ram i blejtramu sprawiła, że prace zdają się łączyć z przestrzenią ekspozycji i nie przypominają typowo prezentowanych wystawowych eksponatów. Dzięki temu zabiegowi dystans pomiędzy odbiorcą a dziełem został znacząco zmniejszony. Warto także wspomnieć, że artystka we wszystkich pracach operuje jedynie trzema barwami: bielą, błękitem i czerwienią.  Powtarzalność tych trzech kolorów tworzy rytm oraz spójną całość. Oprócz dzieł Khouri w zachodniej części sali wyeksponowano także dwie rzeźby Sobczyńskiego. Najbardziej uwagę widza skupia na sobie praca Patrz w odbicie. Konstrukcja rzeźby przypomina ramę w której umieszczona została forma powielająca jej kształt opleciona dodatkowo tekstylnymi nićmi. Ponownie rzeźba została wyeksponowana światłem w taki sposób, że rzucany przez nią na ścianę cień nabiera cech malarskich i koresponduje z eksponowanymi pracami Khouri. Połączenie twórczości dwóch artystów stanowi także eksponowany w tej części ekspozycji film. Przedstawia on twórców podczas pracy w swojej pracowni. Wzbogacony został wypowiedziami artystów dotyczących ich poglądów na temat sztuki. Dodatkowo jest on dokumentacją z tworzenia rzeźby PromienioTwórczość. Odwracając się od zachodniej ściany widzimy drugą stronę diagonalnej ścianki. Wyeksponowane zostały na niej trzy prace Sobczyńskiego. I chociaż nie były tworzone jako tryptyk układają się w spójną całość. Łączy je biegnący przez środek każdej pracy horyzontalny pas. Podobnie jak pozostałe prace Sobczyńskiego balansują one pomiędzy formą malarską a rzeźbiarską. W ich pobliżu ustawiona została rzeźba Sobczyńskiego stworzona specjalnie na tę wystawę. Inspiracją do jej powstania był folklor oraz kultura Kujaw. Stąd też nazwa pracy: Kujawiak. Na suficie natomiast została podwieszona kolejna z prac Sobczyńskiego. To Doowder, konstrukcja z drewna, akrylu i tekstyliów, która swoim kształtem przypomina nieco złożony z papieru samolot. Jest ona jednak znacznie większa a sposób w jaki została wyeksponowana w Centrum Sztuki Współczesnej to tylko jedna możliwości jej prezentacji. Praca może być bowiem rzeźbą stojącą lub też opierać się o ścianę. Północna ściana sali ekspozycyjnej poświęcona została czterem abstrakcjom Khouri, które artystka namalowała białą olejną farbą na białym  płótnie. Z daleka wyglądają jak cztery takie same, jednolite, białe kwadraty. Zerkając na nie jednak pod różnymi kątami dostrzegamy blask białej farby olejnej i dukt pędzla artystki. Cztery Abstrakcje w bieli tworzą w rzeczywistości jedną pracę chociaż mogą być komponowane w dowolny sposób. Artystka bardzo osobiście traktuje swoje dzieła. Przypominają jej ostatnie spotkanie ze zmarłą niedawno babcią, z którą wspólnie słuchały Czterech pór roku Vivaldiego. Kończąc zwiedzanie zmierzamy ponownie na wschodnią stronę ekspozycji. Przedstawione zostały tutaj trzy prace Caroliny Khouri, które dodatkowo podkreślą jak ważną rolę w twórczości artystki pełnią błękit, biel i czerwień. Są to bowiem Abstrakcja w czerwieni, Abstrakcja w bieli nr.1 oraz Abstrakcja w błękicie nr 6. Stosowanie przez Khouri tych samych barw w każdym dziele daje im duży potencjał ekspozycyjny. Mogą być one zestawiane ze sobą w różnych konfiguracjach sprawiając, że ich odbiór za każdym razem daje odmienne doświadczenia.

Podczas trwania wystawy publiczność miała kilkakrotnie okazję spotkać się z artystami podczas autorskich oprowadzeń. Stwarzało to możliwość poznania poglądów artystów na temat sztuki oraz zrozumienia co było stanowiło przyczynę do stworzenia poszczególnych prac. Nie sposób nie wspomnieć o wyjątkowo otwartej postawie artystów wobec publiczności. Chętnie odpowiadali na pojawiające się pytania oraz podejmowali tematy dotyczące nie tylko ich twórczości. W wydarzeniach towarzyszących wystawie nie zapomniano także o najmłodszych. Prowadzone były warsztaty dla dzieci dotyczące aktualnych wystaw w Centrum Sztuki Współczesnej. W jednych z nich uczestniczyli również artyści. Dokumentację wystawy stanowi katalog, który można nabyć za symboliczne 2 zł. Zamieszczono w nim reprodukcje niektórych z prac artystów oraz teksty dotyczące ich twórczości. Wydawnictwo to jest niezwykle ciekawe i stanowi swojego rodzaju monografię Caroliny Khouri i Wojciecha Antoniego Sobczyńskiego.

Wystawa niewątpliwie godna jest polecenia zarówno miłośnikom abstrakcji jak i jej przeciwnikom. Stwarza  ona bowiem możliwość poznania polskiej sztuki tworzonej poza granicami kraju. I chociaż może ona zyskać tak samo sympatyków, jak i przeciwników nie można zaprzeczyć, że stanowi pewien epizod w historii sztuki polskiej. Na wystawie został zachowany umiar oraz równowaga, co jest niezwykle ważne przy prezentacji twórczości dwóch artystów. Prace nie konkurują ze sobą, a podejmują dialog. Ciekawy jest również fakt, że PromienioTwórczość stanowi niejako pierwszą lekcję nieznanej przez nas dotąd historii sztuki. Z niecierpliwością możemy oczekiwać kolejnych wystaw z cyklu Sztuka w poczekalni. Na pochwałę zasługuje nie tylko tematyka wystawy. Słowa uznania należą się także scenografom, którzy pracowali nad przestrzenią ekspozycji. Stworzyli oni miejsce do spokojnej kontemplacji. I chociaż wystawa nie zajmuje wiele przestrzeni nie można jej odmówić walorów estetycznych jak i dydaktycznych. Pozostaje tylko liczyć na to, że organizatorzy cyklu Sztuka w poczekalni utrzymają dobrą jakość przy organizacji kolejnych wystaw. Sądząc po pierwszej ekspozycji mierzą oni wysoko i sięgają po twórczość artystów na najwyższym, światowym poziomie.

 

Oficjalna strona Caroliny Khouri: www.carolinakhouri.com

Oficjalna strona Wojciecha Antoniego Sobczyńskiego: www.w-a-s.org.uk

Autor: Weronika Przymorska, Ochrona Dóbr Kultury, spec. Zabytkoznawstwo i Muzealnictwo



Carolina Khouri,  Abstrakcja w czerwieni nr.1[1]

Wojciech Antoni Sobczyński, Inwersja[2]

Carolina Khouri i Wojciech Antoni Sobczyński, Promieniotwórczość[3]

[1]Oficjalna strona Caroliny Khouri, http://www.carolinakhouri.com (dostęp 29.11.2017)

[2]Oficjalna strona Wojciecha Antoniego Sobczyńskiego, http://www.w-a-s.org.uk (dostęp 29.11.2017)

[3]Oficjalna strona Centrum Sztuki Współczesnej Znaki Czasu w Toruniu, http://csw.torun.pl (dostęp 29.10.2017)