19 Maj

Planety w mojej głowie – wystawa w galerii Arttrakt we Wrocławiu

by Paulina Grubiak

 

9 maja odbył się wernisaż wystawy „Planety w mojej głowie” we wrocławskiej galerii Arttrakt. Na wystawie zaprezentowano prace Basi Bańdy oraz Aleksandry Kubiak.

Obydwie artystki, znające się od lat, tworzą sztukę bardzo różną pod względem warsztatowym, natomiast wspólnym mianownikiem ich prac jest tematyka, na której się skupiają. W swojej sztuce obie poruszają kwestie seksualności, ciała, przemijania, bólu oraz traumy. Tematem obecnej wystawy, jak możemy przeczytać w jej opisie, jest „problem radzenia sobie sobie ze stratą bliskiej osoby, przestrzeni, stabilności”.

Galeria zaprezentowała niewiele prac, jednak są one dobrane w taki sposób, że zwiedzający może w pełni skupić się na ich najważniejszych aspektach. Różnice pomiędzy wybranymi na wystawę artystkami są natomiast widoczne już na wejściu. Kolorowe,  przyciągające wzrok odcieniami różu i fioletu obrazy Basi Bańdy ciekawie współgrają i uzupełniają się z minimalistycznymi instalacjami, fotografią i filmem Aleksandry Kubiak. 

Bańda, znana z tworzenia ciekawego nastroju w swoich obrazach, łączy w nich dziecinną niewinność z subtelną erotyką, a wszystko to przedstawia w baśniowym klimacie dinozaurów, szczurów i różnych zwierzęcych mutantów. W swoich pracach często podejmuje ona problematykę człowieka, jego ciała i seksualności, stąd też pojawia się w nich róż mający imitować kolor ludzkiej skóry. Pomimo iż jej obrazy zawierają bardzo mocno nasycone erotyką elementy, pozostają one wciąż subtelne i wręcz zabawne. Zabawa konwencją jest bowiem znakiem rozpoznawczym artystki, która prowadzi swego rodzaju „grę w skojarzenia” ze spektatorem. Jednak paradoksalnie, w świetle tematyki wystawy w galerii Arttrakt, obrazy Bańdy mogą być interpretowane bardziej jako koszmary senne lub zapis osobistych lęków niżeli erotyczne fantazje. Może jednak szalony świat z obrazów Bańdy to zarazem artystyczne wyrażenie lęków, wspomnień, obsesji i fantazji - miks tego co straszne, miłe, ładne i brzydkie?

Instalacje Aleksandry Kubiak prezentują się niezwykle minimalistycznie na tle kolorowych obrazów Bańdy. Pomimo jednak oszczędnych środków artystycznego wyrazu, wykorzystanych do ich stworzenia, prace Kubiak, w swej prostocie są zdumiewająco poruszające. Czerwony neon - krzyczący „Trup”; niedużych rozmiarów klocek, kształtem przypominający blokowisko („Powietrze w domu było ciężkie”) oraz instalacja przypomniająca grób Agamamemnona wypełniony pigułkami przeciwbólowymi, to niektóre z zaprezentowanych na wystawie prac artystki. Pokazany przez nią w tych pracach ból, kojarzy nam się z czymś ciężkim, opadającym na nas, zwalającym z nóg, czymś nie do zniesienia, - czymś, co można jedynie chwilowo uśmierzyć tabletkami.

Ekspozycja „Planety w mojej głowie” to ciekawa konfrontacja podejścia do własnyc przeżyć, bólu i tematu śmierci dwóch bardzo różniących się od siebie artystek. Na wystawę na pewno warto pójść, chociażby w celu odkrycia tych dwóch interesujących postaci ze sceny polskiej sztuki współczesnej.

Wystawa potrwa do 30 maja.

Paulina Grubiak